Gorzki smak czekolady

Życie to słodko – gorzka symfonia. Jest słodko, bo wygrywasz z kompleksem hal-magazynowych firmy Panattoni w Zgorzale, ale gorzko, bo deweloper dostaje zielone światło dla dalszej zabudowy tzw. Parku Zamienie. Na dwóch działkach: nr 5/5 i nr 20 przy ul. Czekoladowej ma być realizowane – przedsięwzięcie polegające na budowie zespołu budynków w zabudowie mieszkaniowej wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną i zagospodarowaniem terenu w Zamieniu. Mieszkańcy nie mogą pogodzić się z tą decyzją…

Krótka chwila radości…

– Nie tak dawno cieszyliśmy się ze stanięcia Gminy po stronie mieszkańców w temacie hal Panattoni. Tym razem znowu mamy przypadek, kiedy wbrew wcześniejszym deklaracjom i już po dwóch latach walki mieszkańców o ten teren, Gmina odmawia Stowarzyszeniu Mieszkańców Nowego Zamienia uznania za stronę i wydaje decyzję będącą zielonym światłem dla następnego etapu zniszczenia jedynego naszego zadrzewionego terenu w okolicy – pisali w mediach społecznościowych, zrozpaczeni przedstawiciele Stowarzyszenia Mieszkańców Nowego Zamienia.

Podczas czerwcowej sesji absolutoryjnej, jednym z mówców po stronie społecznej był Robert Tyszek, Prezes Stowarzyszenia Mieszkańców Nowego Zamienia, który odniósł się do potrzeby zachowania Parku Zamienie.

– My mieszkańcy Zamienia słyszeliśmy o celach zapisanych w raporcie przez dwa lata, ale okazało się, że zezwolenia na wycinkę drzew i zabudowę parku poprzez decyzję środowiskowe wydawane są aktualnie jedna za drugą.

Park z półrocznym opóźnieniem przecież został wpisany do Gminnej Ewidencji Zabytków, po tym, jak Stowarzyszenie Mieszkańców Nowego Zamienia, doprowadziło wyłącznie własnymi siłami sprawę u Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, po czym, przy pierwszej lepszej okazji gmina ten wpis anulowała. Stowarzyszenie za tym podjęło kolejny wysiłek, żeby park został wpisany do ewidencji rejestru zabytków. Bo były już procedowane pozwolenia na budowę, w centrum parku. Gdyby nie to, parku w Zamieniu, już by dzisiaj nie było… Zamiast tak, jak oczekiwaliśmy wesprzeć nas, w ochronie tego terenu, tego parku, zaskarżono ten wpis do rejestru, razem  z wycinającym park deweloperem. To było niesłychanie przykre dla nas mieszkańców. I co prawda odwołanie ostatecznie wycofano, ale nieskutecznie. Przypominam, że Ministerstwo nie podważyło uzasadnienia historycznego, tylko zrobiło to ze względów formalnych. Sam wpis do rejestru został cofnięty do ponownego rozpatrzenia.

Gmina Lesznowola pisze w raporcie o stanie gminy, o nowych nasadzeniach na stronie 34 tego dokumentu. Natomiast ja nie kojarzę, ani jednego drzewa posadzonego w Zamieniu przez gminę w ostatnich latach. Kojarzę natomiast całą listę zezwoleń na wycinki w wyniku, których w Zamieniu już ubyło około 100 drzew. Zawsze dorodnych i w dużej mierze zdrowych. W ten sposób pod betonowym gęstym osiedlem zniknęła już 1/3 parku, a celem zabudowy jest cały park… – mówił podczas swojego wystąpienia na sesji absolutoryjnej, Robert Tyszek, Prezes Stowarzyszenia Mieszkańców Nowego Zamienia.

Gmina nie jest właścicielem terenu i nie ma tytułu prawnego

– Ważne jest Szanowni Państwo, że Park w Zamieniu, o którym mówimy stanowi własność – nie gminy, i nigdy gmina tam nie miała tytułu prawnego, tylko stanowi własność inwestora zagranicznego, który zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego ma tytuł do realizacji swoich planów inwestycyjnych.

Doskonale Pan Prezes pamięta, że Rada Gminy Lesznowola podjęła uchwałę o zakupie części tego parku, czyli tego stawiku wraz z okolicznym przy stawiku terenem. Prawie 7000 metrów. Przeznaczyła na ten cel pieniądze i takie mieliśmy plany. Jednakże wspólnie zaczęliśmy się zastanawiać, co zrobić, żeby ochronić całość tego terenu. Wtedy wydawało się nam, że będzie to proste. Że dokonamy wpisu do ewidencji gminnej i to da nam podstawę, żeby o ten teren zawalczyć. Co się okazało? Jak deweloper dowiedział się (gmina musiała powiadomić właściciela gruntu, jako stronę postępowania), że wpisaliśmy ten stawik wraz z tym przylegającym terenem do zasobów gminnej ewidencji. To oczywiście właściciel wycofał się ze sprzedaży gminie terenu wokół stawiku. Czyli zostaliśmy z uchwałą, pieniążkami, ale bez stawiku i bez terenu, o który wspólnie zabiegaliśmy.

Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że sprawa dotycząca tych kwestii była procedowana przez kompetentne organy w sposób inny, niż się tego spodziewaliśmy. Bowiem 26 czerwca 2019 roku w wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, sąd stwierdził bezskuteczność czynności materialno-prawnych Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, w przedmiocie wpisu do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków tego terenu. Dalej 29 listopada 2019 roku, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego brzmi: „stwierdzam nieważność zarządzenia wójta, tego zarządzenia, które mówiło o wpisaniu do Gminnej Ewidencji Zabytków”. Dlaczego tak stwierdzono? Dlatego, że wcześniej stwierdzono nieważność wpisu do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków…

Jeśli chodzi o rejestr zabytków, to decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z 31 lipca 2019 roku o wpisie do rejestru zabytków nieruchomości ruchomych, przestrzennego Folwarku Zamienie, została  uchylona w całości w dniu 29 stycznia 2020 roku i została przekazana do ponownego rozpatrzenia. Sprawa jest w toku.

Oczywiście w między czasie deweloper korzysta ze swoich uprawnień i realizuje swoje zamierzenia składając wnioski o wycinkę drzew, i my tak naprawdę nie mamy podstawy prawnej, żeby odmówić. Bowiem nie mamy żadnej legitymacji, która potwierdzałaby fakt, że Park Zamienie jest faktem i dlatego, tak się dzieje.

Czasami niestety jesteśmy bezradni… – podkreślała w swojej wypowiedzi, Maria Jolanta Batycka-Wąsik, Wójt Gminy Lesznowola.

W związku z wydaniem pozytywnej decyzji środowiskowej dla dalszej zabudowy Parku Zamienie, Stowarzyszenie Mieszkańców Nowego Zamienia przygotowuje odwołanie od decyzji środowiskowej.

Autor: Kamil Myszyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *