Wsparcie dla Bartka Śliwińskiego

Bartek do niedawna, podobnie jak my, cieszył się życiem w pełni, ale w lipcu 2020 roku został potrącony przez samochód i od tej pory cały czas czekamy, aż się wybudzi. W wypadku Bartek doznał wielonarządowych uszkodzeń i złamań, a jego mózg został poważnie uszkodzony. Przez kilka miesięcy przebywał w śpiączce, z której w pełni się nie wybudził. Obecnie przebywa w Zakładzie Leczniczo-Rehabilitacyjnym Votum w Sawicach, gdzie jest rehabilitowany. W trakcie leczenia, niestety, zachorował na COVID-19, co nadwyrężyło Jego i tak wyczerpany organizm oraz spowolniło proces rehabilitacji…

Aktualnie Bartek nie ma możliwości samodzielnego poruszania się,  oddycha przez tracheostomię, jest karmiony dojelitowo, w żaden sposób nie komunikuje się z otoczeniem, nie wiemy, co czuje i myśli. Jest więźniem we własnym ciele, a przeraźliwie smutne oczy świadczą o tym, że cierpi. Ale Bartek walczy i ciągle ma szansę!

Jako osoba wrażliwa często pomagał innym w potrzebie, kochał ludzi, zwierzęta, Jego pasją była muzyka, książki oraz gotowanie – uwielbiał przyrządzać pizzę dla innych. Chciał być wolnym człowiekiem, móc wyrażać siebie i codziennie na nowo odkrywać świat. Nigdy nie przechodził obojętnie obok osób potrzebujących pomocy.

Razem z Bartkiem wychowywaliśmy się w miejscowości Wólka Gruszczyńska, gdzie mamy rodzinę, mieszkając tam chodziliśmy do Szkoły Podstawowej w Wildze. Następnie przeprowadziliśmy się do Piaseczna – tu kontynuowaliśmy naukę w Szkole Podstawowej nr 1, a następnie w LO na ul. Chyliczkowskiej. Bartek zawodowo związany był z gastronomią – bardzo lubił przyrządzać różne posiłki, bardzo lubił spędzać czas z przyjaciółmi i znajomymi. Do niedawna, podobnie jak my, cieszył się życiem w pełni!

Bardzo prosimy o pomoc finansową, która pozwoli na dalszą rehabilitację i specjalistyczną opiekę medyczną dla Bartka. Prosimy również o udostępnianie informacji o zbiórce. Bez Waszej pomocy dalsze leczenie Bartka będzie niemożliwe. Za okazanie wsparcia i pomoc serdecznie dziękujemy w imieniu Bartka i naszym – apeluje Rodzina Bartka.

Jeszcze w liceum Bartek napisał opowiadanie, które zatytułował – „Plaga”.

„Wyruszyłem w upadły świat. Podążałem bezdrożami. Po drodze spotkałem człowieka. Duży był to człowiek. Zagadnąłem go lecz się nie zatrzymał. Pobiegł dalej. Potem spotkałem większego człowieka. Dorównywał wzrostem wierzbom, które omijał. Nawet mnie nie zauważył. Potem spotkałem jeszcze większego człowieka. Przeskoczył nade mną, jednak niewiele brakowało, aby mnie rozdeptał, tak jak rozdeptywał drzewa, których nie zauważał przez ich wielkość. Potem… spotkałem plagę. Plaga pochłonęła mnie i zjadła. Zostawiła tylko kości. Nie zdążyłem uciec. Tamci też nie zdążą. Po nich też zostaną tylko kości.”

Zbiórka na rehabilitacje trwa na portalu zrzutka.pl:

https://zrzutka.pl/k4euf3

Możecie pomóc Bartkowi również przekazując 1 % z podatku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *