Wyrównanie, czy kolejna podwyżka podatków?

Wpływy z podatku od nieruchomości stanowią stabilne źródło dochodów własnych budżetu gminy. Dlatego Wójt Gminy Lesznowola – Maria Jolanta Batycka-Wąsik, zaproponowała radnym zwiększenie stawek kwotowych podatku od nieruchomości na rok 2021, wyłącznie o wskaźnik inflacji tj. o 3,9 %…

W uzasadnieniu do uchwały zauważono, że zaproponowane stawki podatku na rok 2021, są częściowo niższe od ustawowych i w ten sposób gmina chce wspierać – Mieszkańców i Przedsiębiorców… Stawki mają również uwzględniając zaistniałą sytuację wynikającą z epidemii wywołanej COVID-19.

– Jeśli chodzi o określenie wysokości stawek podatku od nieruchomości wprowadza się korektę o stopę inflacji 3,9%. Dziękuję bardzo – tylko tyle i, aż tyle powiedziała Beata Kuć, Zastępca Skarbnika Gminy Lesznowola.

– Podatki – Jak co roku rada gminy podejmuje uchwały dotyczące stawek podatku od nieruchomości oraz środków transportu. W tym roku propozycją wójta było podniesienie stawek o stopę inflacji. Przyznam szczerze, że głosowałem na komisjach za, jednak teraz mam niesmak, bo podwyżka w tym trudnym dla nas czasie, nie jest dobrym wyjściem – pisał na facebookowej grupie – Nasze Łazy/Magdalenka, radny Łukasz Grochala.

– Warto jeszcze może w sprawie podatków wyjaśnić, że nie jest to podwyżka tylko wyrównanie i uzasadnić dlaczego to zostało zrobione, wtedy państwo mieszkańcy będą mieli właściwy obraz i inny będzie sens twojej wypowiedzi – ripostowała, radna Anita Kochanowska-Cydzik.

Wszystkie merytoryczne komisje gminy Lesznowola pozytywnie zaopiniowały projekt uchwały.

Czy ktoś z Państwa ma jakieś pytania – pytała na sesji Rady Gminy Lesznowola, Anna Lasek, Wiceprzewodnicząca Rady Gminy Lesznowola. Nie widzę – sama sobie udzieliła odpowiedzi…

Niemy głos sprzeciwu wobec podwyżki stawek podatku od nieruchomości wyraziło w głosowaniu, aż trzech radnych: radny Konrad Borowski, radny Łukasz Grochala, radny Piotr Osiński, a głos wstrzymujący się, wyraziło dwóch kolejnych radnych: radna Małgorzata Bobrowska i radny Grzegorz Gonsowski.

Zastanówmy się nad tym: Czym kierują się ci radni, którzy dokonują wyboru: „WSTRZYMUJĘ SIĘ”? Być może, choć tego nie jestem pewien… Chcą w ten sposób wyrazić swoją postawę, typu:

– nie wiem, nie mam pojęcia, za czym/kim się opowiedzieć;

– nie rozumiem, czego rzecz dotyczy;

– nie jestem w tym kompetentny/a;

– jest mi to obojętne;

– jestem niezdecydowany/a;

– tak ochronię swoją pozycję przed pomówieniem o bycie za kimś/czymś lub przeciwko komuś/czemuś;

– lubię być „okrakiem na barykadzie”;

– co mnie ktoś/coś obchodzi;

– nie będę w tym uczestniczył/a;

– kogoś w ten sposób „załatwię”, „zablokuję”;

– nie będę się angażował/a.

Która odpowiedź jest prawidłowa? O to trzeba już pytać samych zainteresowanych…

Najważniejsze zmiany dla mieszkańców:

– Budynki mieszkalne od 1 m2 powierzchni użytkowej, w 2020 roku obowiązuje stawka – 0,76 zł, a w 2021 roku będzie obowiązywała nowa stawka – 0,79 zł.

Nasz dom ma 206 m2 x 0,76 zł stawki obowiązującej w 2020 roku, wychodził nam podatek – 156,56 zł. Po podwyżce zapłacimy o 0,03 zł, co daje kwotę – 162,74 zł.

– Grunty pozostałe, w 2020 roku obowiązuje stawka – 0,45 zł, a w 2021 będzie obowiązywała nowa stawka – 0,47 zł.

Nasza działka ma powierzchnię – 1 105,00 m2 x 0,45 zł stawki obowiązującej w 2020 roku, wychodzi nam podatek – 497,25 zł. Po podwyżce zapłacimy o 0,02 zł, co daje kwotę – 519,35 zł.

W 2020 roku za wymiar podatku od nieruchomości zapłaciliśmy – 654,00 zł (dzisiaj zapłaciłem ostatnią ratę podatku). W nowym roku podatkowym 2021, te niewielkie zmiany podatkowe, bo co to jest 3,9%? Spowodowały, że do budżetu gminy Lesznowola, jako rodzina Myszyńskich, dopłacimy – 28,00 zł. Bo nowa stawka podatku wyniesie – 682,09 zł. Tradycyjnie na podwyżce stracą duże nieruchomości…

Jedna myśl na temat “Wyrównanie, czy kolejna podwyżka podatków?

  • 1 listopada 2020 o 20:23
    Permalink

    Inflacja jak mówi definicja polega na utracie wartości przez walutę. Wynika z „drukowania” przez rządy pieniędzy, które nie maja pokrycia w rzeczywistości. W takim przypadku siła nabywcza pieniędzy zarobionych przez obywateli jest niższa. Nie ma jednak szans na podwyżki wynagrodzeń uwagi na sytuację gospodarczą. Dlatego zwiększanie obciążeń obywateli pod pozorem „wyrównania” jest nieuczciwe, bo to nie obywatele spowodowali inflację. Takiego wyrównania powinno się domagać od rządu. Ale to jest polityka. Doi się najsłabszych i najbiedniejszych, bo jest ich najwięcej. Ale Urząd Gminy się wyżywi. Da wyrównania i podwyżki pracownikom. Choćby miał zaciągnąć kolejne kredyty i sprzedać kolejne tereny.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *