Nie każda bajka kończy się dobrze…

Tak mogą powiedzieć mieszkańcy Wólki Kosowskiej… Ich kilkumiesięczna walka przeciwko budowie 52 -metrowej wieży telekomunikacyjnej przy skrzyżowaniu ulic Nadrzecznej i Wesołej, zakończyła się niepowodzeniem… Inwestor właśnie rozpoczął proces inwestycyjny. Mimo że mieszkańcy mają jeszcze czas na wniesienie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie…

Wieża rośnie na prywatnej działce

Wieża telekomunikacyjna jest budowana na prywatnej działce w niedalekiej odległości od skrzyżowania ulic Nadrzecznej i Wesołej. Działka, na której rozpoczęła się budowa wieży, jest stosunkowo mała, a dodatkowo znajduje się w niewielkiej odległości od zabudowy jednorodzinnej. Odległość od jednego ogrodzenia wynosi zaledwie około 8 metrów, a od drugiego około 12 metrów… Dodatkowo w bezpośrednim sąsiedztwie nowej wieży telekomunikacyjnej, znajduje się Stacja Uzdatniania Wody, Lesznowolskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Mimo tego inwestor podjął decyzję o budowie w tym miejscu, 52 -metrowej wieży telekomunikacyjnej…

Mieszkańcy skierują skargę do WSA
– Nie minął jeszcze czas na odwołanie, skargę, a już dzisiaj mieszkańcy poinformowali mnie, że na plac, miejsce inwestycji wjechały gruszki z betonem. Przedstawiciel inwestora nie chce przyjąć do wiadomości, że strony mają jeszcze czas na odwołanie lub zaskarżenie decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Niezwłocznie poinformowałem telefonicznie o wszystkim, Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Piasecznie – zapewniał Wiesław Sztyler, przedstawiciel Stowarzyszenia Wólki Kosowskiej i Kosowa.

Obawy mieszkańców
Największe obawy mieszkańców budzi fakt, że nowa inwestycja będzie tworzyła dodatkowe zagrożenie piorunowe w Wólce Kosowskiej.

– Jeżeli weźmiemy pod uwagę obserwacje terenu Wólki Kosowskiej, to w tej miejscowości w ciągu ostatnich lat, często występowały wyładowania atmosferyczne i wypadki z tym związane. W tym ten najgroźniejszy, kiedy to piorun poraził dziecko, bawiące się tuż przy drzewie… Sam reanimowałem to dziecko, które było po udarze bocznym piorunowym. Takich sytuacji jest o wiele więcej… Wystarczy wspomnieć kolejną sytuacje, kiedy piorun uderzył w budynek gospodarczy i spowodował pęknięcie ściany, od szczytu po fundament… Tylko po tych dwóch wydarzeniach widzimy, że zagrożenia związane z wystąpieniem wyładowań atmosferycznych w Wólce Kosowskiej już istnieją… Mimo że zabudowa całej miejscowości jest dość wyrównana i nie ma w niej żadnej dominanty. Taką dopiero będzie wieża telekomunikacyjna, która stworzy dodatkowe zagrożenia piorunowe dla mieszkańców” – mówił Wiesław Sztyler.

Mimo wielu obaw mieszkańców Wólki Kosowskiej inwestycja zaczęła piąć się w górę. Powstał już fundament nowej wieży, a także centralny cokół. Mieszkańcom pozostała już tylko nadzieja, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie pozytywnie rozpatrzy ich skargę…

Autor: Kamil Myszyński

Jedna myśl na temat “Nie każda bajka kończy się dobrze…

  • 24 listopada 2019 o 20:43
    Permalink

    Starszne rzeczy… doprawdy. Zacofane społeczeństwo rodem ze średniowiecza. Najlepszy był wywiad Pana Myszyńskiego z Panem Adamskim odnośnie wieży w Stefanowie. No no Pan Adamski ekspert po szkole podstawowej. Naczytał się o brazylijskich ekspertyzach. Maszty są i będą. Popatrzcie na szkołę w Mrokowie tam na dachu też stoi

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *